"Sezon był dla mnie ciężką lekcją, nawet taką szkołą przetrwania", czyli kilka pytań do Kamili Karpiel
Kobiety skaczą na nartach od niedawna, a Puchar Świata Pań jest rozgrywany od sezonu 2011/2012. Niestety skoki kobiet w Polsce nie są tak bardzo popularne jak skoki mężczyzn. Dzisiaj przychodzę do Was z wywiadem z polską skoczkinią narciarską - Kamilą Karpiel. Jest to 16 letnia reprezentantka klubu AZS Zakopane. Wygrała Letni Puchar Kontynentalny 2017 oraz Puchar Karpat 2017/2018, a w 2017 roku została Mistrzynią Polski. Zadaliśmy kilka pytań Kamili, aby pokazać Wam jak to wygląda z jej perspektywy.
fot. http://www.pzn.pl/
MS: Jak wyglądał początek twojej kariery, kto zainspirował cię do skakania?
KK: Jako dziecko nigdy nie myślałam o tym, że będę skakała na nartach. Oglądałam skoki z tatą, ale były to skoki w wykonaniu panów, a nie pań. Nie wiedziałam wtedy, że kobiety też mogą skakać na nartach. Dowiedziałam się tego od trenera w szkole, który robił nabór dziewczynek do klubu. Ja byłam dziewczynką, która lubiła robić rzeczy, które są niebezpieczne i nie "dla dziewczyn". Tak naprawdę nie miałam żadnej inspiracji do skakania, ta decyzja była spontaniczna. Byłam pierwszą dziewczyną, która podeszła i się zgłosiła. Tak wyglądał mój początek.
MS: Jak oceniasz swój sezon zimowy?
KK: Tym sezonem zimowym jestem bardzo rozczarowana. Myślałam, że będzie lepszy, dużo lepszy, ale niestety nie był. Mam do zarzucenia sobie bardzo dużo. Nie mogę być z siebie zadowolona, mimo ciężkiego trenowania, ciągłych startów, brakowało mi skoków i spokojnego treningu. Ten sezon dla mnie był bardzo trudny i nie potrafiłam się w nim odnaleźć. Sezon był dla mnie ciężką lekcją, nawet taką szkołą przetrwania. Liczę na dobry sezon letni, a potem na jeszcze lepszy zimowy.
MS: Z kim masz najlepszy kontakt z kadry?
KK: Ja z wszystkimi dziewczynami mam bardzo dobry kontakt. Nie potrafię powiedzieć w tym momencie z którą najlepszy. Jednak najwięcej teraz czasu spędzam z dziewczyną z poza kadry - Aśką Szwab, która także skacze na nartach. Nie ukrywam, że coraz więcej czasu spędzam też z Aśką Kil. Ogólnie trzymamy się razem. Są moimi aniołami.
MS: Jakie 3 słowa mogą opisać skoki narciarskie?
KK: Adrenalina, samodyscyplina, wolność.
MS: Jak łączysz skoki, naukę i inne obowiązki?
KK: Czasami to ja się sama zastanawiam jak ja sobie z tym radzę. Jest ciężko, bo rano idziemy na trening, a od południa do wieczora szkoła, a cały sezon zimowy nas w szkole nie ma. Ja już przyzwyczaiłam się do takiego trybu życia, mam taki trochę indywidualny tryb nauczania. Często muszę uczyć się sama, czego nie robię z chęcią, ale robię to z obowiązku, który musi być wypełniony. Nie uczę się źle, więc dużo czasu nie muszę poświęcać na naukę. Ten rok szkolny jest chyba najcięższy w moim życiu, bo walczę jeszcze z tym, że kompletnie nie chcę mi się chodzić do szkoły. Robię prawie wszystko, żeby nie pojawiać się w szkole, uczę się w domu, idę do szkoły i zaliczam to co trzeba i znowu mnie nie ma. Często zaniedbuję przez te dwa czynniki inne obowiązki, mniej czy też bardziej ważne. Teraz jest koniec sezonu zimowego, więc nadrobię szkołę, czekając na letni sezon i odliczając już dni do wakacji. Już w sumie całkiem niedużo mi zostało. Myślę, że dotrwam do końca roku szkolnego, a przez wakacje uzbieram siły na następny rok szkolny.
MS: Masz już jakieś cele na sezon letni?
KK: Jeszcze za bardzo nie myślałam o lecie, bo wciąż jestem głową gdzieś bardziej w najbliższej przyszłości, takiej jak ten miesiąc. W którym czeka mnie bardzo dużo nauki i pracy nad sobą, żeby na lato móc już spokojnie trenować.
MS: Jak uważasz co jest twoja najmocniejsza strona?
KK: Moją najmocniejszą stroną jest siła odbicia. Na progu szybko i mocno potrafię się odbić, ale dużym problemem jest nieumiejętność wykorzystania tego w locie. Jest to główny element nad jakim będę musiała pracować w lecie, ale to dopiero za niespełna 2 miesiące.
MS: Jakie są twoje największe sportowe marzenia?
KK: Moim największym marzeniem, jak chyba każdego sportowca jest złoto olimpijskie, ale to małymi kroczkami. Będę o to walczyła nawet jeśli miałabym tego nie wygrać

Kamila wydaję się bardzo sympatyczną osobą, bardzo fajny wywiad!
OdpowiedzUsuń